Menu

dandys

buntownik z wyboru z nadania dandys_despota

Ten Simoene:)ubóstwiam Go

mercu23

Patrząc na swoje życie, wyzwania, porażki i małe sukcesy, skłaniam się ku tezie że lubię wspierać się historiami innych, mobilizują mnie( na krótką metę),i nie szukając w sobie siły, albo zaparcia,są problemy wiary w siebie(bo same historie nie tworzą z innych nas samych),nie mobilizują,odkupić trzeba często po latach skrótów życiowych pracą ponad miarę naszych możliwości by nadrobić swoje bolączki i odzyskać wiarę w siebie(im starsi jesteśmy tym bardziej wygodniejsi, w zapominaniu o swych niezrealizowanych planach,wielu planach,ja tak mam,lenistwo zwalczam teraz na całego),bo trzeba brnąć pod wiatr,pod górę , po dnie swego alter ego i poczuć siłę pracowitości, skromności(to dobra cecha wielkich osobowości), jak i rzetelność obowiązków nad pracą jaką wykonujemy, technicznie,siłowo,mentalnie,psychicznie, koleżeńsko,honorowo itd. wspomnę że nie będzie wpis na niedzielę podyktowany tylko i wyłącznie jednej osobie,podpowiem wam iż jest dla mnie wzorem pracowitości, którego uznaję za najlepszego szkoleniowca piłki nożnej w tym stuleciu. Pojawi się Krychowiak ( wypatrzyliśmy z bratem w Reims,przeczuwaliśmy jego wielkość), nie zapomnę wspomnieć o Buffonie, i kilku innych osobowościach, ale najważniejsze jest tak naprawdę to co ty czynisz, zawsze może być gorzej, warto pracować,walczyć z błogim spokojem,by się stać ciekawszym dla siebie, choć ból będzie nie przyjemny, i tak wolę jej poczucie w sobie niż czekać i nie zrealizować się choćby w małym stopniu sięgać swoich gwiazd(marzeń), ale zawalczyć warto!!, bo praca daję wiele mocy człowieczeństwa, praca wewnętrzna, a zewnętrzna jest widoczną skorupą dla innych, wartościową , pamiętaj bez jednej czy drugiej mocy nie ma siły człowieczeństwa, praca to takie proste i nieprzyjemne słowo?.

© dandys
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci